Strona główna --> Artykuły --> Czy już koniec recesji?
 

Czy już koniec recesji?

Logo PFOGazeta Wyborcza

09-2009

Krzysztof Rybiński profesor SGH, partner Ernst&Young, członek Rady Programowej Polskiego Forum Obywatelskiego

Na razie mały ogieniek ożywienia gospodarczego rozpalił się w Azji, zatliło się we Francji i Niemczech. Ale nawet jak ognisko globalnej gospodarki ponownie się rozpali, to upłynie sporo czasu, zanim wilgotne drewno przeschnie i ogień zapłonie z taką siłą jak dawniej. No i trzeba trzymać kciuki, żeby nie padało jakiś czas.

Nieoczekiwanie dla większości analityków dwie największe gospodarki strefy euro: Niemcy i Francja, zamiast skurczyć się w drugim kwartale tego roku, obie urosły o 0,3%. Te dane spowodowały znaczący wzrost optymizmu w mediach i powrót nadziei, że być może globalna recesja właśnie się skończyła. Wielu komentatorów twierdzi, że obserwujemy ożywienie gospodarcze w kształcie litery "V". Tezę tę popierają dobrymi wynikami wielu gospodarek azjatyckich, w tym Chin, dużymi wzrostami wskaźników oddających nastroje w biznesie, silnymi wzrostami na giełdach całego świata, bo giełdy traktowane są jako wskaźnik wyprzedzający zmiany w realnej gospodarce. Utrzymuje się też niska inflacja (a w niektórych gospodarkach deflacja), która wspiera siłę nabywczą konsumentów mimo niskiej dynamiki wynagrodzeń.

Inna grupa komentatorów twierdzi, że co prawda niektóre wskaźniki poprawiły się, ale mimo wzrostu w drugim kwartale PKB Niemiec jest ciągle o 6% niższy niż rok wcześniej, a Francji o prawie 3 proc. niższy niż przed rokiem. Ci analitycy wskazują na nadchodzące problemy banków związane z niepełnym ujawnieniem strat związanych z toksycznymi aktywami, na nowe straty związane z pogorszeniem się kredytów na finansowanie nieruchomości komercyjnych, na straty związane z gorszą spłacalnością kart kredytowych. Ponadto argumentują, że znacząca część ożywienia ma związek z jednorazowymi działaniami rządów w postaci zwiększenia wydatków (czego przykładem są różne rabaty na zakup nowego samochodu) lub zwiększenia kredytów dla gospodarki (w przypadku Chin stwierdzono, że największy wzrost kredytów był w regionach najbardziej dotkniętych przez kryzys). To zaś oznacza, że te jednorazowe pakiety pomocowe przestaną działać prawdopodobnie już w 2010 roku, gdy rządy będą musiały ciąć wydatki i podnosić podatki w celu ograniczenia olbrzymich deficytów budżetowych. To zaś nie będzie sprzyjało ożywieniu gospodarczemu. W końcu wskazuje się na rynek pracy, który reaguje z opóźnieniem na sytuację gospodarczą, co oznacza, że bezrobocie pozostanie duże, a nawet dalej będzie rosnąć w wielu krajach świata. To zaś może ograniczyć wydatki konsumentów i zmniejszyć skalę ożywienia. Zatem ożywienie będzie raczej w kształcie "U" lub "W".

Kto ma rację? Sytuacja przypomina próbę ponownego rozpalenia ogniska po ulewnym deszczu. Harcerz rozłożył ognisko, poszuka małych, suchych drzazg i drewienek, kory brzozowej, potem ułoży mniejsze patyczki, a na końcu większe. Takie uporządkowane ognisko ponownie się rozpali od jednej zapałki i łatwo to przewidzieć. Niestety, próba ponownego rozpalenia ogniska globalnego wzrostu polega na powtykaniu na chybił trafił gazet z różnych stron i podpaleniu ich w różnym czasie. Każdy, kto tak próbował rozpalać, wie, ze albo wilgotne gałęzie się zajmą od płonącego papieru, albo gazety się wypalą a ognisko z powrotem przygaśnie. Co więcej, operację podpalania gazet można powtarzać wielokrotnie bez skutku. W najbliższych miesiącach będziemy obserwowali, jak w wielu miejscach ogniska (globalnej gospodarki) dopalają się gazety (rządowe pakiety antykryzysowe) i czy ognisko ponownie się rozpali. Na razie mały ogieniek rozpalił się w Azji, zatliło się we Francji i Niemczech. Ale nawet jak się ponownie rozpali, to upłynie sporo czasu, zanim wilgotne drewno przeschnie i ogień zapłonie z taką siłą jak dawniej. No i trzeba trzymać kciuki, żeby nie padało przez jakiś czas. Czuwaj.

 

Felieton ukazał się na łamach miesięcznika "Forbes" we wrześniu 2009 roku.

 

 

 
Proszę zarejestruj się i/lub zaloguj aby dodać komentarz do tego artykułu.
Komentarze (1)
Płonie ognisko w lesie...
piątek, 11 września 2009 11:51
wwojtek
Metafora harcerska lotna i ciekawa - brawo!

Co do samej treści - to nie za wiele z niej wynika. Można by skrócić go w jednym zdaniu - Kryzys się skończył, albo nie - czas pokaże. Ale cóż, forma felietonu nie wymaga stawiania tez, udowadniania ich słuszności i wyciągania wniosków końcowych...

Publikacje

III Kongres Obywatelski

Organizator
Partnerzy i współpraca
Partnerzy PFO
Partnerzy i współpraca
Partnerzy i współpraca