O migracji najczęściej myślimy jako o zjawisku negatywnym, w najlepszym razie jako o złu koniecznym. Taki pogląd również występował w tej sesji dyskusyjnej kongresu, ale raczej przeważał pogląd, że migracja może być szansą.
O tym, że migrujący i firma za granicą zatrudniająca naszego rodaka uważa, że odnosi z tego pożytek jest oczywiste dla prof. Dariusza Stoli. Choć i w tym przypadku można mówić o tym, że nie wszyscy wędrujący za chlebem są w stanie „wycenić” koszty społeczne rozstania z najbliższymi. Dla krajów taki rachunek pożytków jest bardziej skomplikowany, choć w skali całej UE jest z pewnością dodatni. Należy jednak wskazać, że migracja wpływa na spadek bezrobocia i wzrost konsumpcji w kraju. Dla prof. Izabeli Bukraby-Rylskiej polski wzorzec migracji, który niestety wciąż jest silnie utrwalony nie daje szans na szybszą modernizacje kraju. Ten wzorzec to wyjazd z peryferii do peryferii, bez szans i ambicji na rozwój zawodowy oraz z ograniczoną integracją w kraju docelowym. Dla określenia pożytków konieczne jest wzięcie pod uwagę również kosztów. Dla Michała Boniego bodaj najważniejszym pożytkiem migracji jest zmiana nastawienia do pracownika polskich przedsiębiorców, którzy zaczęli dostrzegać w nich decydujący o sukcesie firmy atut. Agnieszka Rybińska wskazała, że to jakość migracji zdecyduje o jej pożytkach. Jeśli polscy migranci będą mieli większą wiarę w siebie, poczucie własnej wartości to nie tylko odnosić będą większe sukcesy, ale też będą absorbować więcej pozytywnych wzorców za granicą. I tym chętniej mierzyć się będą z różnymi wyzwaniami po ewentualnym powrocie do kraju. Migracja odbija złą ocenę sytuacji w kraju w oczach migranta; może również stać się impulsem do poprawy środowiska w Polsce, tak aby migrujący chciał wrócić.
| < Poprzednia |
|---|

