Najważniejsze to uznać, że rewolucja komunikacyjna dzieje się naprawdę – tak rozpoczął swoją wypowiedź prof. Andrzej Mencwel. Najgorsze nie jest bowiem to, ile sztuk komputerów jest w szkołach, tylko to, że: ,,jesteśmy peryferyjni intelektualnie, nie zadajemy pytań krytycznych, nie zastanawiamy się nad procesem zmiana zachodzących w Polsce”. Rewolucja komunikacyjna wprowadza zdaniem prof. Mencwela dwie podstawowe zmiany: zmianę socjologiczną – media zmieniają stosunki między ludźmi oraz zmianę psychologiczną – zmianie ulegają relacje władz poznawczych. „Trzeba pytać, co te zmiany znaczą, jak realnie wpływają na życie społeczne”.
„Jesteśmy pokoleniem Dody” – tymi słowami określił Polskę drugi panelista prof. Wiesław Godzic. Jego zdaniem rewolucja komunikacyjna w mediach znacząco wpłynęła na życie społeczne. Stworzyła rzeczywistość medialną: ,,ludzie wydają oceny nie doświadczając bezpośrednio tego, o czym się wypowiadają”. Za największą bolączkę polskiej sytuacji medialnej prof. Godzic uznał komercjalizację mediów publicznych.
Grzegorz Miecugow stwierdził natomiast, że media stają się coraz bardziej wrażeniowe. Traci na tym treść w nich zawarta: ,,jesteśmy niewolnikami obrazu i wrażeń”. Miecugow stwierdził też, że to rynek tworzy media, a nie na odwrót: ,,niezależnie od tego jak będzie wyglądać rewolucja komunikacyjna, o tym, jaki będzie kształt mediów zawsze będzie decydował rynek czyli odbiorca”. Dla Andrzeja Zarębskiego mediom potrzeba jak najwięcej wolności: ,,Media powinny chronić to, co ważne społecznie i eliminować to, co niedozwolone. Reszta powinna być wolnością”. Realne jest jednak, że wobec rozwoju internetu bez rozwiniętego społeczeństwa obywatelskiego „Polacy staną są się samotni w sieci”.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|

