- W stronę obywatelskiej symfonii, Dawid Majer
Jestem pełen podziwu dla pomysłodawców i organizatorów Pomorskiego Kongresu Obywatelskiego. Postawy, jakie propaguje, czyli aktywność obywatelska, integracja społeczna na poziomie regionalnym i lokalnym oraz chęć budowania horyzontalnego modelu komunikacji przedstawicieli władzy ze społeczeństwem dotykają podstawowych wartości demokracji. Uczestnicząc w II PKO, uświadomiłem sobie, jak ogromną szansę daje on Pomorzanom. Pozwala na twórczą wymianę pomysłów, doświadczeń, informacji oraz różnych punktów widzenia.
Więcej…
- Jestem winien Państwu podziękowania za tak wspaniałą inicjatywę, doceniam ją i szczerze podziwiam!
DZIĘKUJĘ!!! Mam marzenie, żeby ta inicjatywa obrodziła w postaci lokalnych grup dialogu, które to grupy stale pracowałyby „w terenie” nad problemami poruszanymi podczas Kongresu, ale i nie tylko, przecież żyjemy w bardzo różnorodnej i dynamicznej rzeczywistości... Coroczne, okresowe spotkania widzę jako podsumowujące i inspirujące. Pozdrawiam! Leopold L. Kulikowski, Tczew
- Witam :))
Dziękuję za zaproszenie. Pierwszy raz byłem na Kongresie, muszę stwierdzić, że jestem pozytywnie zaskoczony, że tyle osób myśli tak pozytywnie i chce coś zrobić dla ogólnego dobra, niekoniecznie czując w tym własny interes. Problemem nie są animozje kibiców z Gdyni do kibiców z Gdańska, oczywiście w cudzysłowie, ale najbardziej zatrzymują nas w postępie decyzje administracyjne. Mam wrażenie, że ciągnie się to jeszcze z zamierzchłych czasów komuny, że słabymi regionami łatwiej jest rządzić, a zapomina się o tym, że bogactwo mieszkańców kreuje bogactwo regionu i całego kraju. Z żoną urodziliśmy się w Gdańsku i chociaż nasze rodziny jak duża część mieszkańców tego miasta pochodzą z różnych stron kraju, to oboje chyba powoli stajemy się lokalnymi patriotami. Mamy szansę, a zarazem i wielkie pragnienie, aby metropolia (Zatoki Gdańskiej) odniosła sukces. Pozdrawiam! Janek Kubić
- Uważam, że Kongres był naprawdę interesujący.
Serdecznie dziękuję. Edmund Piotr Murawski
- Uczestniczenie w Kongresie było dla mnie bardzo budujące. Potwierdził on bowiem moje przeświadczenie o tym, że chwieje się w posadach dominacyjny model sprawowania władzy i zarządzania, nadchodzi epoka modelu obywatelskiego i partnerskiego. Świadczyły o tym wypowiedzi polityków, przwódcy religijnego (szkoda że reprezentowana była jedynie orientacja rzymsko-katolicka), reprezentantów elit i vox populi.
Jest to nowy, rózny od dotychczasowych doświadczeń model sprawowania władzy oparty na nowym, partnerskim wzorcu norm społecznych, jest on naturalnym rozwojowym etapem po doświadczeniach demokracji liberalnej i parlamentarnej, oraz krwawych eksperymentach wprowadzania przmian mentalnych i socjalnych poprzez przemoc, eksterminację i dyktaurę kolejnych samozwańczych 'komun-czyli wspólnot' od francuskiej do faszystowsko-nacjonalistycznych i totalitarnych. Być może jesteśmy świadkami tworzenia się nowych relacji międzyludzkich opartych na porozumieniu bez przemocy. Anna Roszkowska-Konderska
|
|
|
|
|