Strona główna --> III Kongres Obywatelski --> Sprawozdania --> Uwagi do modelu polityki naukowej w Polsce z perspektywy fizyka
 

Jaka reforma nauki i szkół wyższych?

Uwagi do modelu polityki naukowej w Polsce z perspektywy fizyka

W żadnym chyba kraju nauka nie funkcjonuje w takiej pustce politycznej jak w Polsce, pustce która jest zresztą spuścizną PRL, gdzie np. fizykę rozwijano chyba tylko dlatego że ZSRR kładł nacisk na te badania, w kontekście zastosowań militarnych.

Nauka ma do spełnienia ważną społecznie role i może przynosić społeczeństwu wymierne korzyści. Śmiem twierdzić, że tylko dlatego społeczeństwo godzi się naukę finansować. W Polsce nie sformułowano dotychczas czego społeczeństwo ma prawo oczekiwać od nauki na przykład, outputu uczonych w postaci dydaktyki na wyższych uczelniach prowadzonej na światowym poziomie. Albo badań w dziedzinach ważnych dla społeczeństwa i gospodarki. Przykład inżynierii i informatyki kwantowej czy nanotechnologii pokazuje, ze mogą, a nawet musza być to także badania podstawowe... Motywacją otwarcia w Warszawie centrum superkomputerowego, albo wejścia w europejski grid obliczeniowy były zastosowania w badaniach podstawowych, pomimo ze użytkownikami tej infrastruktury mogą być też podmioty gospodarcze. Nie ma więc powodu bać się pytań „a czemu to służy”, gdyż argumentów i przykładów jest bez liku. Z drugiej strony oznacza to, że nawet najwspanialszych badań nie warto w Polsce finansować, jeśli nie ma infrastruktury materialnej i społecznej, która mogłaby skonsumować wyniki, skonsumować w szerokim sensie tego słowa.

Sądzę, że jest rolą rządu formułować strategiczne cele polityki naukowej. Administracją nauki nie powinni zajmować się naukowcy gdyż przenoszą do administracji państwowej swoje sympatie i znajomości, co zagraża bezstronności a w rezultacie zmniejsza skuteczność ich działań. Wyobrażam sobie, że ministrem nauki jest polityk, a sekretarzem stanu do spraw nauki wykształcony urzędnik, który stawia sobie za cel skuteczną syntezę polityki rządu i oczekiwań środowiska naukowego. Uczeni różnych specjalności mogą ubiegać się o otwarcie strategicznych programów rządowych w ich specjalnościach. Jednocześnie rząd ma własną politykę i wspiera np badania w dziedzinach, w których Polska potrzebuje wykształconych specjalistów ze względów związanych z szeroko rozumianym bezpieczeństwie państwa.

Obecny projekt reformy w żaden sposób nie odnosi się do zasygnalizowanego powyżej porządku, bez którego moim zdaniem żadna reforma nauki się w Polsce nie uda i zawsze będzie to wyrywanie pieniędzy przez jedna dziedzinę innym dziedzinom, bez głębszej refleksji i uzasadnienia. W tym sensie uważam, że projekt reformy jest niepełny a reforma nie spełni pokładanych w niej oczekiwań.

Lech Mankiewicz, Centrum Fizyki Teoretycznej PAN
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Organizator
Partnerzy i współpraca