Strona główna --> III Kongres Obywatelski --> Sprawozdania --> Jaka reforma nauki i szkół wyższych?
 

Jaka reforma nauki i szkół wyższych?

Jaka wizja szkolnictwa wyższego?

Innowacyjność i konkurencyjność, zmiany w nadzorowaniu i finansowaniu placówek naukowych, wreszcie powołanie stosownych instytucji, która miałyby tymi zmianami kierować – oto główne zadania, jakie stoją przed reformą polskiej nauki i szkolnictwa wyższego. Kwestie te były przedmiotem dyskusji na panelu „Jaka reforma nauki i szkół wyższych?”.

— „Nie da się zarabiać jak na Zachodzie, pracując jak w PRL-u” — tym akcentem w wykonaniu prof. Karola Życzkowskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego rozpoczął się panel dyskusyjny poświęcony kierunkom reformy szkolnictwa wyższego. Profesor wykazywał, że nauka nie tylko potrzebuje większych dotacji, ale też lepszego ich wykorzystywania. Podał, że o ile pod względem cytowań polskie prace z zakresu nauk ścisłych mieszczą się jeszcze w pierwszej światowej dwudziestce, o tyle nauki techniczne, biologiczne czy medyczne pozostają już w tyle. W unijnym konkursie na projekty naukowe, w którym złożone ponad 9 tys. projektów i wybrano prawie 600, żaden nie będzie realizowany w Polsce.

Jednym z głównych wątków przewijających się podczas dyskusji była głęboka zmiana w strukturze władz decydujących o obliczu polskiej nauki. Ważnym elementem w reformie miałoby być Narodowe Centrum Nauki, powołane jednak na wzór wielu wyżej rozwiniętych krajów jako ciało pozarządowe. Postulowane też powstanie Rady ds. Nauki i Innowacyjności, która byłaby stosunkowo wąskim gremium złożonym z kilku ministrów oraz ekspertów.

Poza zmianami na szczeblu centralnym mówiono o potrzebnie przekształceń w obrębie poszczególnych placówek naukowo-dydaktycznych. Maciej Żylicz z Fundacji na rzecz Nauki Polskiej przekonywał, że lepszy dla placówek jest system finansowania ich działalności poprzez system grantów, co przyczyni się też do podwyższenia poziomu kadry naukowej. Preferowani byliby ci pracownicy, którzy wygrywając konkursy dobrymi projektami przyciągaliby jednocześnie do placówek fundusze. Większość panelistów podkreśliła także, że konieczne jest zwiększenie mobilności, szczególnie międzynarodowej, pracowników nauki.

Część panelu była poświęcona porównaniu założeń polskich reform z charakterystyką amerykańskiego systemu szkolnictwa wyższego. – „Decyduje przede wszystkim rynek. To pracodawcy określają, kogo potrzebują” – wyjaśniał Witold Pałosz, polski naukowiec od ponad 20 lat pracujący w amerykańskich instytucjach naukowych. Wskazał również na to, że pewne programy badawcze w USA wymagają wręcz współdziałania uczelni z przemysłem, na co przeznaczana jest pula specjalnych funduszy federalnych.

— „Innowacyjność znaczy tyle, że jest dobry pomysł, który ktoś kupuje. Przy czym celem jest nie tylko innowacyjność nauki, ale również państwa. Aby sektor naukowy nie ugrzązł w otoczeniu innych, które będą go hamowały, także otoczenie musi się rozwijać” – wyjaśniał Jan Filip Staniłko, doktorant z UJ, reprezentant młodego pokolenia naukowców. Efektywna współpraca środowisk naukowego i gospodarczego była jednym z głównym postulatów podnoszonych podczas dyskusji. – „Przemysł potrzebuje od nauki głównie dwóch rodzajów wsparcia: absolwenta oraz partnerstwa w badaniach i rozwoju” — wyjaśniał prezes WSK PZL Rzeszów – spółki wchodzącej obecnie w skład amerykańsko-kanadyjskiej korporacji United Technologies. — „Jesteśmy obecnie najlepszą spółką w ramach korporacji, a przy tym naszą załogę, w tym zarządzającą, stanowią tylko Polacy. Produkt polskich uczelni technicznych w postaci absolwentów jest cały czas dobry, jeśli chodzi o znajomość fizyki, matematyki, czy mechaniki, ale nie zna angielskiego, co przecież dziś jest podstawą. Dlaczego uczelnie tak kiepsko traktują lektoraty?” — pytał.

Uczestnicy panelu zgodzili się do tego, że niełatwo będzie wprowadzić w życie propagowane przez nich pomysły reform. Zwrócono uwagę na fakt, że w polskim środowisku naukowym wielu jest przeciwników proponowanych ostatnio zmian. — „Typowe dla Polski myślenie stara się uzasadniać z góry powzięte założenie, dlaczego czegoś nie da się zrobić. A tymczasem trzeba zastanawiać się, jak coś zrobić” — podsumował dr Witold Pałosz. Wtórował mu Marek Darecki z WSK PZL Rzeszów — „Dopóki nie zobaczę profesorów przykutych łańcuchami i owiniętych biało-czerwonymi flagami, uznam że zmiany to pic na wodę. Reforma ma boleć!”

Uczestnicy panelu:

  • prof. dr hab. Maciej Żylicz – Fundacja na rzecz Nauki Polskiej;
  • dr Witold Pałosz – USA, NASA;
  • prof. dr hab. Roman Galar – Politechnika Wrocławska;
  • Jan Filip Staniłko – Uniwersytet Jagielloński;
  • Marek Darecki – prezes WSK PZL – Rzeszów SA;

Panel prowadził:

  • prof. Karol Życzkowski – Uniwersytet Jagielloński
 

Organizator
Partnerzy i współpraca