Ten magnetyczny Polak
W jaki sposób Polacy mają uwodzić Europę i świat? Jak dodać całemu narodowi pewności siebie? Dlaczego należy o dziedzictwie narodowym mówić w sposób nowoczesny? Na te pytania próbowali między innymi odpowiedzieć uczestnicy panelu „Jakie symbole Polski?” na III Kongresie Obywatelskim.
Polska cały czas nie ma jednej, spójnej strategii promocji. Wielorakość symboli, znaków graficznych i haseł wywołuje chaos i działa niekorzystnie dla Polski. Kraje, które przyjęły jedną strategię promocyjną (np. Hiszpania z myślą przewodnią „Wszystko pod słońcem”) zyskują na tym. - Polska jest sumą niedokończonych projektów promocyjnych, które koniecznie trzeba doprowadzić do końca – wyjaśniał Szymon Gutkowski, prezes fundacji „Projekt:Polska”. Trzeba zdecydować, czym chcemy się chwalić i konsekwentnie się tego trzymać, mówił Gutkowski, który jest też jest prezesem dużej agencji reklamowej.
Jak pokazują badania „Z czym nam Polakom kojarzy się dziś Polska?” opublikowane w dzienniku „Rzeczpospolita”, mnogość polskich symboli jest ogromna – od pierogów i Kopernika, do żubra i dziurawych dróg. Większość odwołuje się jednak do bliższej lub dalszej historii. Zdaniem uczestników panelu Polakom brakuje pewności siebie i cały czas patrzą w przeszłość. Dlatego tam szukają swoich symboli. Nie dostrzegają jak wiele Polska osiągnęła w ciągu ostatnich 20 lat. Aby promować dziedzictwo kulturowe musimy spojrzeć na nie nowocześnie. Czyli w przyszłość. „Trzeba przeprogramować nasze widzenie siebie. Nie Kopernik, a Wolszczan. Nie Matejko, a Sasnal. Dziś też mamy wielkie osiągnięcia.” – tłumaczył Szymon Gutkowski.
Naprawdę mamy czym uwodzić świat. Jak podkreślał Mirosław A. Boruc prezes Instytutu Marki Polskiej, nasz kraj ma wyjątkową nawet nazwę – krótką, zapadającą w pamięć i łatwą do wymówienia w każdym języku. Nie dotyczą nas problemy nieustannie mylonych Słowacji i Słowenii, czy trudnego do wymówienia Tadżykistanu. Specyficzny jest też charakter Polaków. Możemy się promować jako naród serdeczny, magnetyczny i z dużym poczuciem humoru. „Musimy pokazać, że mamy urok, powab i umiejętność uwodzenia” – podkreślał Boruc. Jeśli sami o sobie będziemy mówić w ten sposób, może łatwiej będzie nam przełamać pesymistyczną wizje narodu i nasze anty-symbole: pijaństwo i zacofanie w stosunku do Zachodniej Europy.
Zbiór jest duży i mamy z czego wybierać. Mnogością symboli dorównujemy takim potęgom jak Wielka Brytania czy Francja. Ważne, żeby myśl przewodnia promocji kraju była oryginalna, fascynująca, wyjątkowa i zrozumiałe dla szerszego grona odbiorców. Na razie jesteśmy na początku tej drogi.
Uczestnicy panelu:
- Tomasz Merta – podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego;
- Marek Kłoczko – Sekretarz Generalny Krajowej Izby Gospodarczej;
- Mirosław A. Boruc – prezes Instytutu Marki Polskiej;
- Szymon Gutkowski – prezes fundacji Projekt: Polska, DDB Warszawa;
- prof. Anna Wyka – Collegium Civitas;
Panel prowadził:
- Witold Radwański – prezes zarządu Krokus Private Equity Sp. z o.o.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|

