Strona główna --> Portret Polaków - 20 lat po --> Zakorzenieni czy kosmopolici? --> Obcokrajowiec chętnie widziany
 

Obcokrajowiec chętnie widziany

Rzeczpospolita

24-08-2009

Józef Matusz, Sylwia Szparkowska

Polacy godzą się na otwarcie naszego rynku pracy dla cudzoziemców. Chcą też móc studiować i pracować za granicą.

Badania Gfk Polonia dla „Rzeczpospolitej” pokazują też, że nawet w dobie kryzysu, kiedy wiele krajów stara się preferować swoje wyroby i usługi, Polacy nie są za protekcjonizmem. Nie mają też uprzedzeń wobec obcokrajowców.

Ponad połowie badanych obojętne jest, czy kupują polskie czy zagraniczne wyroby lub kto jest właścicielem banku, w którym mają rachunek, albo firmy, z którą współpracują. Kamil Miklaszewski z grupy projektowej Plus 48 opowiada, że większość polskich firm deweloperskich, które zamawiają projekty w dużych biurach, ma kapitał zagraniczny – Współpraca z zagranicznym inwestorem to dziś coś zupełnie oczywistego – mówi „Rzeczpospolitej”.

Niemalże wszyscy badani opowiadają się za otwarciem europejskiego rynku pracy. Jednakże praca to już trudniejsza decyzja. Wiadomo, że jeśli podejmuje się pracę, Z Polski wyjeżdża się na dłużej – zauważa Anna Wisialska, tłumaczka mieszkająca w Madrycie. – Jedna córka pracuje w Londynie, a druga w Dublinie, ale nie wyobrażam sobie, by mogły zamieszkać tam na stałe – mówi z kolei Lucyna Pucyk z Tarnowa – Córki też.

Zagraniczne uczelnie stoją otworem dla Polaków. Chcemy też, by nasze były pełne obcokrajowców. Tają opinię wyraziło 90 procent respondentów.  – Amerykanie są dumni z tego, że ich największym przemysłem eksportowym jest to, że studiuje u nich kilkaset tysięcy obcokrajowców – mówi  dr Krzysztof Pawłowski, rektor Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu. Uważa, że w Polsce mogłoby studiować minimum 20 tysięcy obcokrajowców, zwłaszcza ze wschodniej Europy i Azji. Przeszkodą są absurdalne przepisy wizowe. – Szlag mnie trafia, gdy młody Chińczyk nie dostaje wizy, bo w konsulacie uznano, że może być agentem wywiadu – mówi. Przypomina też, że Anglicy kuszą polską młodzież stypendiami, bo uczelnie dostają zwrot pieniędzy od państwa.

Stajemy się społeczeństwem otwartym, nabywamy obycia międzynarodowego i te tendencje będą postępować – komentuje badania prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Badania zostały przeprowadzone w ramach projektu „W poszukiwaniu portretu Polaków” – wspólnego przedsięwzięcia Instytutu Badan nad Gospodarką Rynkową i „Rzeczpospolitej”

Opinia

dr Leszek Gajos, socjolog z Wyższej Szkoły Prawa i Administracji w Rzeszowie

Z badań wynika, że stajemy się otwarci. Chcemy, by nas postrzegano jak Europejczyków. Bo dla większości Polaków Europa jest pozytywną grupą odniesienia. Osoby z wyższym wykształceniem, zajmujący wyższe stanowiska, czują silny związek z Europą. Młodzież również ją popiera – Europa to dla niej olbrzymia szansa. Jest jednak znaczny odsetek Polaków, którzy czują się sfrustrowani. Nie mogą być beneficjentami wspólnej Europy. Nie znają języków, mają małe dochody, dlatego czują się trochę obywatela- mi drugiej kategorii.

Jeśli pracować i mieszkać, to z mieszkańcem Europy Zachodniej

Według ubiegłorocznych badań TNS OBOP ponad 70 proc. Polaków nie miałoby nic przeciw mieszkaniu obok Azjaty, Afrykańczyka, Araba czy Żyda. Badani mieszkaliby i pracowali najchętniej z osobami z Europy Zachodniej. Nieco mniej chętnie z osobami pochodzącymi z Afryki, byłego ZSRR, Azjatami, Czeczenami i Żydami. Na pytanie, co sądzą na ich temat, badani odpowiedzieli: Żydzi są chytrzy, religijni, oszczędni i pracowici; Azjaci pracowici i zaradni; Afrykańczycy leniwi i zacofani; Arabowie religijni, ale i terroryści. A mieszkańcy Europy Zachodniej: wykształceni, schludni i pracowici. Badanie zleciło Międzykulturowe Centrum Adaptacji Zawodowej przy Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW.

Skan artykułu w formacie pdf (319 KB)

 
Proszę zarejestruj się i/lub zaloguj aby dodać komentarz do tego artykułu.
Komentarze (1)
Otwarci...
poniedziałek, 31 sierpnia 2009 12:55
wasyl
To dobrze, że się otwieramy na obce kraje i kultury. Trzeba się jednak zastanowić czy inne kultury otwierają się na nas? Czy Francuz,Anglik, Niemiec, Żyd czy Afrykańczyk chciałby mieszkać/pracować z Polakiem?'
Co zrobić z tymi, którzy nie potrafią korzystać z takiej otwartości - jak likwidować te bariery i wykluczenie? Gdzie oni znajdą swoje miejsce w otwartym społeczeństwie?

Niby jest się z czego cieszyć ale nie możemy zapominać o tych, którym ta otwartość niewiele daje...

Organizator
Partnerzy i współpraca